czyli rzecz o doznaniach cielesnych w przeciwieństwie do keikena gdzie tylko się patrzy :)
Jak to zwykle w moim przypadku nie było mowy, żeby wszystko poszło bez problemów i podczas gdy większość ludzi czekała na swoją rodzinę najwyżej 15 minut, ja czekałam półtora godziny.

Za to w niezłym towarzystwie;] A jak się wszyscy o mnie martwili i przepraszali;P

W końcu pojawiła się pani, która oczywiście zaczęła mnie jeszcze bardziej przepraszać i nie mialam jak powiedzieć formułki powitalnej w stylu "konkai wa osewa ni narimasu itd. czyli dziś oddaję się pod państwa opiekę".
Przyjechała po mnie samochodem, więc oczywiście najpierw miała ubaw jak chciałam wsiąść na fotel kierowcy;P
To większa część rodziny:

Jeżeli dobrze policzyłam (bo oni tu dalej podają datę urodzenia w latach Showa..) to dziewczyna ma 24 lata, pani 52, a pan 56.
Tak wygląda okolica:


Widok z mojego okna:

I teraz coś dla Asi. Zapomnijcie o zenie, shinden-zukuri, tokonomach i innych. Tak wygląda mieszkanie przeciętengo Japończyka (no może nie przeciętnego, bo ci raczej byli z tych bogatszych, wnioskuję m.in. z posiadania trzech samochodów w tym jednego z siedzeniami ze skóry, naiwgacją itd.)
Przedsionek:


Pokój z otwartą kuchnią:





Mój pokój:



Tak się przechowuje kimona:

I łazienka:



i taka ciekawostka. Bardzo przdatna rzecz w kraju, w którym większość czasu spędza się na podłodze. Nie ma przełącznika na kablu. Dokładnie sprawdziłam:)

Prawdę mówił Krzyś, że trzeba bardzo uważać co się mówi, bo Japończycy będą się czuli zobowiązani do spełnienia wszelkich zachcianek. Pani się mnie zapytała, co chciałam zrobić w Japonii. No to ja bez zastanowienia, że chciałam kupić geta, ale jest już trochę za późno i trochę trudno je znaleźć. I co się stało jak przyjechaliśmy? Pani dała mi komplet yukaty i get (Aha, chyba nie napisałam wcześniej co to yukata - to takie letnie kimono, dużo cieńsze, składające się tylko z jednej warstwy i nie wymagające tak skomplikowanych węzłow. A geta to takie klapki na drewnianym koturnie.)

Zauważcie jak pięknie pasuje wzorek na geta do tego na yukacie.
Poza tym trochę badziewia z pani pracy (mamo, co ja mam z nim zrobić? Te portmonetki i klips na lodówkę to może się przydadzą, ale figurkowa lampka i kuchenny timer już nie bardzo.. :/)
Do tego poskarżyłam się jak trudno znaleźć w Japonii sushi-bar. Więc pojechaliśmy do jedynego w okolicy, w którym trzeba było robić rezerwacje, bo był bardzo popularny:

Herbatę robi się samemu ze sproszkowanej zielonej herbaty.

Ci ludzie nie mieli rezerwacji:

A dziś powiedziałam, że chciałam zwiedzić najważniejszą świątynię w Osace, czyli Sumiyoshi Taisha.

Aha, tu od wczoraj pada deszcz:) Ale teraz już się przejaśniło, więc mam nadzieję, że znowu lato wróci.
Listopad to czas, kiedy świętuje się 3, 5 i 7 urodziny dzieci, więc w świątyniach masa dzieciaczków w pięknych, kolorowych kimonach.


I przy okazji lokalny odpust;]

Nie sądziłam, że te tradycyjne półokrągle japońskie mostki są aż tak strome:

Ogólnie rzecz biorąc było całkiem fajnie. Rodzina była bardzo miła, myślałam, że będę miała okazję pogadać więcej z młodymi córkami, ale one były ciągle czymś zajęte. Ale z panią też sobie porozmawiałam i dowiedziałam się różnych, ciekawych rzeczy.
Co do japońskiego - rozumiałam z 80-90% tego, co do mnie mówiła, więc raczej nie ma powodów do obaw o naszą znajomość kaiwy, drodzy japoniści. Ja też raczej nie miałam wielkich problemów z wyjaśnianiem niektórych rzeczy.
Ciekawostka dla japonistów: my nie jesteśmy Porando niwa coś tam coś tam tylko mukou...
Chciałam bardzo podziękować w tym miejscu Japan Foundation, za to, że mnie tu zaprosiła i Joli, wiadomo za co ;) Naprawdę wiele się tu nauczyłam i zrozumiałam. I za transfer 300 kilo - za czas niedługi wreszcie zobaczę Dona^____^ Och, znowu się tu prywata wdarła, ale nie mogłam się powstrzymać - to mój najbardziej oczekiwany film roku.
I jeszcze post scriptum dla Asi i maminka- część koncertu życzeń. Mam nadzieję, że Wasze poczucie estetyki nie ucierpi za bardzo:
http://www.youtube.com/watch?v=OlHpIlP3cvk
To taki bardziej umiarkowany przypadek. Są dużo bardziej ekstremalne. Większość Japonek ma krzywe nogi i przy dodatkowym stawianiu palców do środka wygląda to fatalnie, ale one z uporem maniaka tak chodzą..